Matera – Basilikata

Matera to jedno z bardziej urokliwych miast włoskiego regionu Basilikata. Miasto pomimo, że jest jednym z najbardziej interesujących w Europie, podobnie jak cały region i granicząca z nim Apulia, nie jest dobrze znane wśród polskich turystów. Przyczyn tego można upatrywać w położeniu (początek „obcasa”) na południu Italii, a więc dojazd jest tam dość długi. Z tego m.in. powodu oba regiony są pomijane w trasach wycieczek największych polskich operatorów (jest jeden wyjątek, ale potwierdza tylko regułę). Kolejny to brak atrakcyjnych plaż. W Polsce ponadto panuje moda na takie regiony, jak Toskania, Lombardia oraz miasta Rzym, Wenecja i okolice.

Więcej zdjęć TU

Matera wśród podróżników (turysta to nie do końca podróżnik, rozgraniczam te dwa pojęcia) jest znana bardzo dobrze. Niemal każdy bądź już był lub planuje zobaczyć starą część Sassi (z włoskiego – kamienne) Matery, która została wykuta w skale. Miasto jest uważane za jedno z najstarszych nieprzerwanie zamieszkanych miast świata. Założone zostało wokół głębokiego wąwozu rzeczki Gravina. Badania archeologów wykazały, że ludzie mieszkali tu już w czasach paleolitu. Domostwa wykuto w skałach. Z czasem budownictwo stawało się bardziej zaawansowane. Naturę ulepszano ręką człowieka i w kaskadowo powstającym mieście zaczęły pojawiać się ulice. Domy w najstarszej części są wykute w skale groty i zazwyczaj tylko fronty powstawały w sposób tradycyjny. Nowsza część, powstawała kiedy natrafiono na twardszą skałę, w której kucie prymitywnymi narzędziami było zbyt utrudnione. Wtedy zaczęto budować domostwa, mające więcej elementów klasycznej budowli, niż tylko fasady. Groty są tu tak sprytnie ukryte, że często trudno zorientować się, który budynek i w jakiej części wydrążony został w skale, a w jakiej dobudowany.
Do połowy XX wieku Matera była jednym z najbiedniejszych miast we Włoszech. Nie było tu prądu, bieżącej wody ani kanalizacji. Typowa dieta mieszkańców składała się z chleba, masła, rozgniecionych pomidorów i papryki. Ludzie mieszkali całymi rodzinami w zniszczonych domach, często za ścianą mając zwierzęta hodowlane. Miasto było siedliskiem chorób, malarii, ubóstwa, jednym słowem slumsem Europy. W kamiennej dzielnicy mieszkali głównie ubodzy chłopi. Żyli w jaskiniach podzielonych na dwa pomieszczenia: mniejsze dla drobnych zwierząt gospodarskich i na narzędzia rolnicze, większe – dla wieloosobowej rodziny oraz konia i kur. Te ostatnie trzymano pod łóżkiem, a malutkie dzieci spały w dolnej szufladzie komody. Źródłem światła i powietrza były drzwi i maleńkie okienko nad nimi. Pod podłogą niemal każdego mieszkania była wykuta ogromna cysterna na deszczówkę, która spływała kanałami po dachach, ścianach i ulicach. Ściekami chlustano do rzeki lub do rowu, a kto nie miał łatwego dostępu, korzystał z usług człowieka ciągnącego na wózku beczkę z nieczystościami. Elektryczność nie była powszechna, świeciła tylko jedna żarówka, podłączona do instalacji ulicznej (bez oddzielnego włącznika). Panowały tu wilgoć, brud czyli były doskonałe warunki do rozprzestrzeniania się chorób.

Jeszcze w latach 50–tych XX wieku Sassi zamieszkiwało prawie 20 tys. osób. Warto podkreślić, że o życiu tak dużej grupy ludzi w skandalicznych warunkach nie wiedzieli nawet Włosi. Gdy w końcu zostało to ujawnione wybuchł skandal. Materę okrzyknięto największą hańbą Włoch. Uznano, że stopień zacofania i brudu jest tak duży, iż miejsca tego nie da się uzdrowić poprzez zaprowadzenie kanalizacji i przepisów porządkowych. W roku 1954 rząd zdecydował o przymusowym wysiedleniu ludności do mieszkań w wybudowanych przez państwo blokach.
Pomimo zapewnionych wygód zamieszkujący Materę nie chcieli opuszczać dzielnic nędzy. Zamieszkujący skalne groty byli bardzo przywiązani do swoich prymitywnych domów, gdzie razem z mieszkańcami sąsiednich domostw skupionych wokół jednego podwórka tworzyli lokalne społeczności zwane vicinato. Ci, którzy zostali wywiezieni chcieli wrócić do swych domów, z sentymentu, przyzwyczajenia, a także z przywiązania do starych sąsiadów. Nie zadbano bowiem o to, żeby dawni sąsiedzi mieszkali nadal obok siebie. Ludzie bardzo często wracali na noc do swoich dawnych siedzib, a o poranku policja ich eksmitowała. Ostatecznie wysiedlenie powiodło się.
W dobie rozwoju turystyki uświadomiono sobie, że Matera to nie tylko zacofanie, ale też część wielowiekowej historii, która nie powinna ulec zniszczeniu. W 1986 r. wprowadzono prawo, które ponownie umożliwiało zamieszkanie w zabytkowej dzielnicy miasta. Co więcej, 99-letnia dzierżawa domostw nie kosztowała nic, a mieszkaniec zobowiązywał się jedynie do odrestaurowania tego, co otrzymał, przy czym koszty w części pokrywały władze. Remonty odbywały się oczywiście pod nadzorem konserwatora zabytków. Dziś w wielu domach funkcjonują sklepy, restauracje oraz niezwykle klimatyczne hotele i pensjonaty.
Obok starych domów w mieście znajduje się zamek z XVI wieku Castello del Conte Tramontano (w remoncie) oraz liczne, stare kościoły, spośród których na uwagę zasługuje katedra z XIII w., kościół San Giovanni Battista z XIII w., kościół dei Santi Pietro e Paolo.
Kręte i wąskie uliczki Matery sprawiają, że w mieście można się zgubić. To tu kręcono wiele znanych filmów, w tym fragmenty słynnej „Pasji” Mela Gibsona. Sassi di Matera w znacznym stopniu przypomina bowiem dawną Jerozolimę.
Niepowtarzalność Matery doceniono w roku 1993. Wtedy zabytkowa część miasta została wpisana na światową Listę Dziedzictwa UNESCO.
Matera będzie Europejską Stolicą Kultury 2019. To pomoże zwiększyć popularność pięknego miasta. Warto odwiedzić je już teraz, gdyż nadal można jeszcze spokojnie spacerować wąskimi uliczkami Sassi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s