Pompeje

Pompeje są jednym z najstarszych miast Europy. Już w VI w. p.n.e. były ożywionym ośrodkiem otoczonym murami miejskimi. Miasto powstawało na żyznych terenach nad Zatoką Neapolitańską (dziś linia zatoki nieco przesunęła się zostawiając Pompeje odcięte od morza). W krajobrazie miasta króluje wysoki stożek Wezuwiusza. Po wejściu Pompejów w orbitę polityczną Rzymu miasto stało się jednym z ważniejszych ośrodków Imperium Rzymskiego, zachowując przy tym sporą niezależność.

Plan miasta składał się z regularnej siatki ulic z brukowaną nawierzchnią, równoległych i prostopadłych ciągów, przecinających się pod kątem prostym. Sercem było reprezentacyjne forum, gdzie koncentrowało się życie polityczne i religijne. Tutaj wznosiła się monumentalna świątynia Jowisza i gmachy władz miejskich. Pompeje słynęły ze wspaniałego amfiteatru, działały teatry, palestry, łaźnie, domy uciech. Domy bogaczy, a także miejskie fontanny były zaopatrywane w wodę doprowadzaną do miasta akweduktami. Choć o higieną w mieście nie za bardzo dbano. Nie istniał system kanalizacyjny. Miasto było otoczone 3-kilometrowym, masywnym murem z ośmioma bramami wjazdowymi. W ostatnim okresie swej historii rozlało się poza mury.
Pompeje nie grzeszyły schludnością. Wille, domy biedniejszych obywateli, a nawet forum, czyli plac z budynkami władz miasta, były pokryte napisami przypominającymi współczesne graffiti. Autor jednego z nich narzekał na brak wygód w gospodzie, w której spędził noc: „Nasikałem do łóżka, nabrudziłem, przyznaję. Ale też, gospodarzu, nocnika nie zastałem” – napisał na ścianie sypialni. Wypisując na murach różne informacje, mieszkańcy Pompejów porozumiewali się ze sobą. Były to zarówno prywatne komentarze w stylu: „Tkacz Sukcessus kocha się w szynkarce Iris, a ona ma to gdzieś”, jak i ogłoszenia wyborcze, pochwały oraz potwarze rzucane na kandydatów, a także afisze zapowiadające walki gladiatorów. W różnych miejscach miasta naukowcy znaleźli ponad 11 tysięcy napisów.
Aż nastał feralny rok 79. Jak podają źródła, kilka dni przed wybuchem wyschły wszystkie okoliczne źródła wody i doszło do kilku mniejszych wstrząsów. Nikt nie rozpoznał symptomów grożącego niebezpieczeństwa. Pierwsza eksplozja nastąpiła 24 sierpnia w porze obiadowej – dym i popiół unosiły się na wysokość ok. 30 km zakrywając słońce. Zapanowała ciemność, a na miasto spadł deszcz gęstego i wrzącego popiołu oraz odłamków skał.
O tym, jak to szczegółowo przebiegało można dowiedzieć się z wielu źródeł. Życie w Pompejach i ostatnie godziny życia mieszkańców naukowcy zrekonstruowali niemal sekunda po sekundzie. Miasto przestało istnieć ale tylko w sensie istnień ludzkich, natomiast budynki, infrastruktura miejska i nawet detale architektoniczne zachowały się w znakomitym stanie, bowiem miasto pokryła 6-metrowa warstwa odłamków skał, popiołów i kawałków zastygłej lawy.
W XVI wieku przypomniano sobie o Pompejach. Przy okazji jakiejś budowy, kiedy natrafiono na ogromne ruiny. Wykopaliska, jakich podjęto się w tym miejscu, jakby na nowo wskrzesiły dawno zapomniane Pompeje. Spod wulkanicznego popiołu wydobyto ulice, świątynie, domy i warsztaty rzemieślnicze. Odkryto również skorupy z popiołów, które otulały ludzkie i zwierzęce szczątki.

Nowe miasto wyrosło w XIX wieku. Jego centralnym punktem jest ogromna bazylika wybudowana ku czci Matki Boskiej Różańcowej. Historia tej niezwykłej świątyni, którą odwiedzają każdego roku tłumy wiernych, związana jest z osobą arystokraty, z wykształcenia adwokata, Bartłomieja Longo. Koleje życia tego człowieka układały się w sposób niezwykły. W młodości związany z sektą o podłożu satanistycznym, przeżył radykalne nawrócenie. Tknięty jakimś wewnętrznym głosem, w wieku 30 lat wstąpił do zakonu dominikańskiego, by oddać się bez reszty pełnieniu dzieł miłosierdzia i głoszeniu Ewangelii. Porzucił wizję świetnie zapowiadającej się kariery prawnika i rozpoczął drogę do świętości. Założył bractwo różańcowe i nauczał katechizmu, chodząc w pobliżu starożytnych Pompejów.

13 listopada 1875 r. Longo sprowadził do Pompejów, do podupadłej parafii, wizerunek Maryi Różańcowej, który wiele lat później nazwał „narzędziem do realizacji jednego z największych zamierzeń Bożego Miłosierdzia”. Na polecenie biskupa diecezji Nola, ks. Giuseppe Formisano, zaczął zbierać fundusze na budowę kościółka. W roku 1894 sanktuarium Matki Bożej Różańcowej zostało wyniesione do rangi bazyliki mniejszej. Dzięki zaangażowaniu, w ciągu 20 lat powstała okazała świątynia, a przy niej domy wychowawcze dla dzieci więźniów, sierot, szkoły, warsztaty, drukarnia i liczne miejsca pracy dla okolicznych mieszkańców.

Od momentu przyniesienia przez Bartłomieja Longo obrazu do Pompejów doszło do wielu udokumentowanych cudów, których medycyna nie była w stanie wyjaśnić. Historia cudownego wizerunku, który dziś znajduje się w głównym ołtarzu bazyliki, jest dość niezwykła. Otóż zniszczony wizerunek Madonny Różańcowej odnalazł w sklepie z rupieciami i kupił za bardzo niską kwotę dominikanin Alberto Radente. Opiekę nad nim powierzył matce Conetcie. Jednak ostatecznie postanowił go ofiarować Bartłomiejowi, wielkiemu propagatorowi modlitwy różańcowej. Początkowo Bartłomieja zniechęcił fatalny stan obrazu i jego niski poziom artystyczny. Ramy zniszczyły szkodniki, twarz Madonny nie była ładna, podobnie jak innych postaci: św. Dominika po lewej i św. Róży po prawej stronie Matki Boskiej. „Weź go, zobaczysz, że Matka Boża użyje tego obrazu, by zdziałać mnóstwo cudów” – tymi słowami matka Conetta przekonała niezdecydowanego Bartłomieja.

Ostatecznie wizerunek Madonny został odnowiony. Twarz św. Róży zamalowano, a na jej miejsce kazał Longo wymalować podobiznę św. Katarzyny ze Sieny. Obraz na zawsze znalazł już swoje miejsce w Pompejach. Mały artyzm obrazu nie stanowił żadnej przeszkody w tym, by wizerunek stał się kultowym, cudownym, jednym z najbardziej czczonych we Włoszech i nie tylko.

Bartłomiej Longo zmarł w opinii świętości. Pogrzeb odbył się 7 października 1926 roku z udziałem tłumów. Został beatyfikowany przez papieża Jana Pawła II 26 października 1980 r. Kościół znajduje się pod osobistym zarządem papieża, jest też najważniejszym „kościołem różańcowym” na świecie. Dziś wierni z różnych zakątków globu modlą się przed kopiami pompejańskiego wizerunku. W specjalnej nowennie proszą Królową Różańca Świętego o wstawiennictwo w swoich troskach i problemach.

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s