MACEDONIA – Skopje

Republika Macedonii ma na forum międzynarodowym tymczasową nazwę. Nowe państwo powstała po rozpadzie w roku 1991 Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii. Problemy z nazwą są efektem sprzeciwu Grecji wobec nazywania tej bałkańskiej republiki Macedonią.

Nazwę „Republika Macedonii” uznaje oficjalnie 125 krajów na świecie (z ponad 150), w tym trzech stałych członków Rady Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych: Chiny, Stany Zjednoczone i Rosja, sześciu członków NATO (Bułgaria, Kanada, Polska, Słowenia, USA i Turcja) oraz trzy kraje UE: Bułgaria, Polska i Słowenia. Nie uznają m.in.: Francja, Niemcy, Hiszpania i Włochy.

Zawirowania wokół samej nazwy pokazują, że konflikty na Bałkanach to niekoniecznie przeszłość. Taki wniosek nasuwa się także po przejeździe przez Macedonię.

Język macedoński jako urzędowy obowiązuje na 66% obszaru kraju. Na 25 jest nim albański (to obszary zamieszkałe przez minimum 20% Albańczyków). Są niewielkie regiony, gdzie językiem urzędowym jest turecki lub serbski i takie, gdzie jednocześnie obowiązują wszystkie cztery. Prawosławie wyznaje 61,6% mieszkańców, Islam ponad 34.

Przytoczone liczby mówią o stosunkowo dużym zróżnicowaniu społeczeństwa. Nie są jednak precyzyjne. W Macedonii istnieją obawy przed tym, że obszarów, na których Albańczycy są już grupą na tyle znaczącą, iż muszą uzyskać konkretne przywileje, jest dużo więcej, dlatego nie prowadzi się dokładnych obliczeń. Warto wspomnieć, że wśród społeczności albańskiej jest wielu wyznawców powstania wielkiej Albanii i odłączenia części terytorium Republiki Macedonii.

Społeczność albańską wyróżnia od innych wiele elementów. Do rzadkości należy dziś w Europie tak silne pielęgnowanie więzi rodzinnych. Wielu Albańczyków wyjeżdża za granicę do pracy. Nie zapominają jednak o członkach rodziny pozostających w kraju. Rzeczą naturalną jest wysyłanie gorzej sytuowanym pieniędzy. Kto tego nie robi może podczas odwiedzania rodzinnej miejscowości spotkać się nawet z wrogością ze strony tamtejszej społeczności. Na południu Macedonii jest wiele miejscowości, w których dominują Albańczycy. Obecnie duża część z nich jest jednym wielkim placem budowy. Pieniądze na ten cel płyną z zagranicy.  Ciekawostką jest, że jeżeli dwaj bracia pracują na obczyźnie, to wspólnie kupują działkę i budują dwa identyczne domy. Nawet, jeżeli jeden zarabia lepiej, to nie stara się tego pokazać  budując większy dom, czy o bardziej wyszukanej architekturze. W już wykończonych budynkach zamieszkują wielodzietne rodziny albańskie. Przed wieloma domami, dla podkreślenia przynależności narodowej, wisi flaga albańska, choć jest to terytorium innego państwa. Nie wiadomo czy ta manifestacja z czasem nie przerodzi się w agresję i na Bałkanach nie zacznie znowu wrzeć. Należy podkreślić, że to nie jest jedyny przykład antagonizmów w tej części Europy.

Skopje

Stolica Republiki Macedonii to miasto, jak na standardy europejskie, dość dziwaczne. W jego centrum panuje swoisty misz-masz, będący efektem realizowanego od roku 2010 projektu „Skopje 2014”, zakładającego odbudowę najważniejszej części miasta.

Rewitalizacja centrum to skutek trwającego zaledwie kilkadziesiąt sekund trzęsienia ziemi, jakie nawiedziło miasto w 1963 roku. W gruzach legło około 75% zabudowań. Wstrząs o sile 5,3 stopni w skali Richtera nastąpił bardzo płytko, bo zaledwie sześć km pod miastem i to przyczyniło się do tak katastrofalnych skutków. Centrum Skopje, uprzątnięte po kataklizmie, przez wiele lat czekało na odbudowę. Dla upamiętnienia tragicznego zdarzenia zachowany został fragment budynku dworca kolejowego z dużym zegarem, którego wskazówki zatrzymały się w chwili wstrząsu, tj. o 5.17.

Władze postanowiły nadać centrum stolicy niepowtarzalny charakter i tak powstał projekt „Skopje 2014”. Jego realizację rozpoczęto w 2010 roku. Głównym założeniem jest zbudowanie ok. 20 obiektów użyteczności publicznej: muzeów, teatru, filharmonii i in. Wszystkie są stylizowane na budowle antyczne i klasycystyczne. Większość można już oglądać, głównie nad rzeką Vardar. Odbiór tego co zrobiono jest różny. Wielu zachwycają okazałe budynki, upiększone różnorodnymi detalami. Są też opinie, że powstało wesołe miasteczko stylizowane na miasta antycznej Grecji i starożytnego Rzymu.

Projekt „Skopje 2014” zakładał również wybudowanie w centrum 50 pomników oraz fontann. Nie jest to obszar zbyt duży, więc przytłacza zagęszczenie gigantycznych pomników i rzeźb bohaterów narodowych.

Najbardziej kontrowersyjnym pomnikiem jest „Wojownik na koniu”, znajdujący się na Placu Makedonia. Tak brzmi oficjalna nazwa monumentu. Poprawna politycznie i teoretycznie nie wzbudzająca emocji. Każdy wie jednak, że 22 metrowy pomnik przedstawia Aleksandra Macedońskiego, o którego boje toczą Macedończycy i Grecy. Jedni i drudzy uważają go za swojego bohatera i wiążą z historią własnego kraju. Spór między krajami jest na tyle silny, że ci drudzy do dziś, na arenie międzynarodowej, nie uznają swojego sąsiada.

Pomniki patrzą na przechodniów nie tylko z cokołów. W centrum znajdują się dwa mosty nazywane „mostami sławnych ludzi”, gdyż na całej długości są pomniki prezentujące ważne postacie z historii Macedonii. Budowlą, która zadziwia jest ogromny Łuk Tryumfalny,  zamykający, a może otwierający jedną z ulic wiodących do placu Makedonia.

Przesyt to właściwe słowo dla oceny realizowanego projektu. Zakładano, że wybudowanie nowego centrum pochłonie 80 mln Euro. Już wydano ponad 200, a przewidywania są takie, że cały projekt pochłonie ponad pół miliarda. Opozycja w Macedonii dopatruje się korupcji przy wydawaniu tych środków, co wzbudziło duże niepokoje społeczne. Źle też ocenia się wielkość wydatków, ich przekroczenie, mając na uwadze to, że w kraju panuje ok. 26 % bezrobocie. Na tym tle w roku 2015 i na początku 2016 doszło w Skopje do demonstracji. Wystąpienia nazwano „kolorową rewolucją”. Niektórzy ze strajkujących obrzucali bowiem budynki rządowe oraz nowe budowle i pomniki w centrum, kulami z farbą, jajkami czy też malowali graffiti, w ten sposób okazując niezadowolenie. Woda w słynnej fontannie przedstawiającej wojownika została zabarwiona na czerwono, by oddać hołd aresztowanym protestantom. Ślady po niej stopniowo były usuwane i coraz trudniej jest je w stolicy odnaleźć.

Zdjęcia są z roku 2016

W Skopje warto odwiedzić miejsca związane ze świętą Matką Teresą z Kalkuty. W centrum miasta, na niewielkim bocznym placu, powstał obrys budynku, w którym mieszkała. Jej dom rodzinny oraz kościół, do którego uczęszczała, ucierpiał w czasie trzęsienia ziemi. W miejscu kościoła powstaje piękna, okazała świątynia.

Agnes Gonxha Bojaxhiu urodziła się 26 sierpnia 1910 w Skopje. Jej rodzice byli Albańczykami. Oba narody spierają się, czy noblistka była Albanką czy Macedonką.

W centrum stolicy znajduje się Dom Pamięci Matki Teresy z Kalkuty. Oficjalnie otwarto go 31 stycznia 2009 r. Ekspozycja w tym szczególnym miejscu obejmuje zdjęcia, dokumenty i eksponaty, dzięki którym można prześledzić historię życia świętej, począwszy od dzieciństwa w Skopje, przez lata spędzone u Misjonarek Miłosierdzia, aż do śmierci 5 września 1997 r. i beatyfikacji 19 października 2003 r.

Niedaleko antycznego centrum można spotykać miejsce, gdzie zatrzymał się czas. Jest to stara handlowo-mieszkalna dzielnica turecka Carsija, położona u stóp wzgórza z twierdzą Kale. To bardzo klimatyczna część stolicy, jedna z ciekawszych. Carsija jest  największym i najlepiej zachowanym tego typu zespołem urbanistycznym w Europie. Bez końca można włóczyć się po niej wąskimi, krętymi uliczkami, zaglądając do sklepów i warsztatów rzemieślniczych. Panuje tu orientalny klimat, ale nie ma nachalnych sprzedawców i naganiaczy, jak w krajach arabskich. W razie pragnienia lub głodu w klimatycznych  restauracyjkach można wypić na kawę po turecku, czy zjeść popularne w tej części Europy kebabcze z mielonej wołowiny. W Carsiji widać muzułmańskie oblicze Macedonii. Kobiety są w chustach, a o odpowiednich porach śpiew muezinów nawołuje do modlitwy.

Niedaleko bazaru znajduje się meczet Mustafy Paszy, zbudowany w 1492 roku. Obecnie jest największą świątynią muzułmańską w Macedonii. Meczet jest konstrukcją jednokopułową, z minaretem o wysokości 42 m. Można go zwiedzać, oczywiście dotrzymując żelaznych zasad, czyli bez butów.

Skopje pomimo surowej oceny tego, co zostało zrobione w centrum jest miastem ciekawym i wartym zwiedzenia. Połączenie antycznego miasta XXI wieku z muzułmańskim obliczem trzeba zdecydowanie zobaczyć.

Więcej zdjęć TU i TU

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s