Rumunia początku XXI wieku

Rumunia to państwo południowo-wschodniej Europy, z którym przed laty wiązały Polaków silne więzi turystyczne. Tam bowiem w latach 70. wyjeżdżało się na wypoczynek wakacyjny do kurortów Mamaja czy Konstanca nad Morzem Czarnym, w poszukiwaniu słońca i dla pięknej opalenizny. W kolejnej dekadzie z tych samych względów odwiedzano kurorty Bułgarii: Złote Piaski, Słoneczny Brzeg, Warnę czy Burgas, dokąd jeżdżono tranzytem przez Rumunię. I to dekada lat osiemdziesiątych do dziś tkwi w świadomości wielu rodaków. Często wspomina się namolnych Romów, licznie zamieszkujących Rumunię, zaczepiających i chcących oszukać turystę znad Wisły. Wspomina się także brudne, bose romskie dzieci żebrzące o cukierka, gumę do żucia lub papierosa.

buk2
Bukareszt, rok 1984 (lub 1985). Zdjęcie wykonałem w trakcie podróży z żoną do Grecji.

Od 1 stycznia 2007 roku Rumunia jest członkiem Unii Europejskiej. Te blisko dziesięć lat wykorzystano efektywnie, żeby przybliżyć się ekonomicznie i wizerunkowo do zamożnych państw Europy. Dzisiejsza Rumunia, to już kraj z dobrą siecią handlową, bazą hotelową, restauracjami oferującymi smaczne posiłki, a przede wszystkim mający co pokazać turystom.

Regionem szczególnie interesującym jest Siedmiogród (Transylwania).

Ważne jest to, że przyjęcie do UE spowodowało wyjazd z kraju blisko 2 milionów Romów, których już nie widać w miejscach odwiedzanych przez gości zza granicy. Warto podkreślić, że Rumuni to nie są Romowie, jako niegdyś uważano.

Przyjęcie do UE nie oznacza, że zapanował tam porządek. Łapownictwo trudno będzie tam „wyrwać z korzeniami”. To rzutuje dla przykładu na ład przestrzenny. Kto ma w Rumunii „silny argument” może stawiać budynki w wybranym przez siebie miejscu, nie zważając na to, że ogranicza dostęp do światła mieszkańcom budynków wielorodzinnych.

W wielu miejscach w Rumunii odnajdujemy pozostałości po dawnym okresie i formie gospodarki. Przykładem jest punkt sprzedaży biletów na przystanku w Cluj Napoka. Efektywność pracy osoby w nim zatrudnionej trudno ocenić wysoko.

100_6445

Oczywiście trudno będzie przywrócić dawny blask starówkom wielu miast Rumunii, skoro zaniedbania w tym względzie są ogromne. Dużo jednak udało się zrobić.

Rumunia to kraj dobrych dróg, dlatego przemieszczanie się po niej nie stanowi trudności. Pobyt tam ma ciekawy wymiar, gdyż parytet wymiany tamtejszego leja i polskiego złotego jest bliski 1:1, zaś ceny w sklepach niemal identyczne.

Rumunia to ogromnie ciekawy kraj, warty odwiedzenia. Jest to kraj pasterski, czego liczne dowody widać podczas przemieszczania się po Transylwanii. Oko turysty cieszy widok zielonych łąk, które pokrywają zbocza gór i terenów niżej położonych. Pięknym odcieniem zieleni można sycić się przez wiele godzin jazdy. Co jakiś czas na łąkach pojawiają się duże stada owiec, a obok nich psy pasterskie pilnujące porządku. Tego rodzaju obrazy są już rzadkością w Europie.

O Rumunii zawsze mówiło się, że to kraj Cyganów. To już przeszłość. Oczywiście Romowie wyjeżdżając na zachód Europy nie zerwali kontaktu z krajem, o czym świadczą budowane na rodzinnej ziemi pałace.

O ile w dużych, polskich miastach cieszą oko kolorowe, zmienione w ostatnich latach, podczas ocieplania, elewacje budynków to w biedniejszej Rumunii nadal dominuje komunistyczna szarzyzna. Widać to m.in. Cluj. Kto zapomniał, jak wiele zrobiono w Polsce po roku 1989, zarówno w miastach jak i na wsi, i jak było u nas w PRLu, musi odwiedzić Rumunię.

O ile rewitalizacja „blokowisk” odbywa się w Rumunii ospale, to budownictwo sakralne rozwija się dynamicznie.

Więcej na temat Siedmiogrodu TU

Więcej zdjęć na Facebook TU

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s